
Twoje oczy...
Jak iskry błyszczące
noc oświetlające.
Twoje usta...
niczym słodki
narkotyk od
rzeczywistości
odrywające.
Twoje dłonie...
moją twarz okalające.
Twoje ciało...
Jak parawan
od złego chroniące.
Twoja obecność
jako jedyny sens życia..
eh jak to wszystko
mnie zachwyca.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz