czwartek, 17 stycznia 2008

''Na daremno''


Próżno szukam Ciebie dookoła.
Krzyczę i wołam,ale pustka dookoła.
Idę w śniegu marzną mi dłonie i usta,
lecz ani jedna myśl o Tobie
nie jest pusta.
Idę..
śnieg przestaje padać...
Mgła opada...
Ja już na twarz padam.
A Ciebie na dal nie widać
i nie słychać.
Nagle spadam...
w przepaść..
lecę...spadam...wiatr mną włada.
Nagle budzę się.!
Oblana zimnym potem ,czuję
ulgę Ty wcale nie znikłeś.
Jesteś przy mnie na dal
to był tylko zły sen.
A Ty leżysz i $pisz tak słodko
obok mnie.

Brak komentarzy: