
Gdy słyszę dzwony płakać mi się chce.. wiem ,że albo ktoś bierze ślub. Yh.. szczęściarze nie tylko ja o tym marzę..
Albo....Umarł ktoś kto znaczył coś kto był kochany i szanowany. Zszedł z tego świata.
Chwilami....
z chęcią bym oddała mój czas temu kto go właśnie straci... Temu kogo kochali . Jego by nadal kochali i z nim przy kolacji by się radowali,a mnie zamknęli by i w zimnym grobie pochowali.
Zamknęła bym oczy i nikomu nie wadziła.. A miłość prawdziwa - którą mam w sercu , zagasiła by swój płomień razem z biciem mego serca.
I już nigdy bym nikogo nie zraniła. I już nigdy by nikt mnie nie zranił. I więcej bym nikogo nie pokochała. I już więcej nikt by mnie nie pokochał.
Bo chociaż rzadko to się zdarzało.. To zawsze bardzo bolało...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz