piątek, 21 grudnia 2007

***Samotność***

Samotność.Czemu mi towarzyszy?
Przecież mam kogoś kto mnie kocha.
No tak.mam.
ale czasem go nie ma przy mnie z ważnych lub
mniej ważnych powodów.
Samotność-wszystko widzę w kolorach szarości
i wiruję w odchłani nicości.Kiedy ona znika?
Gdy ktoś bliski mnie dotyka .Gdy całuje
gdy dzięki niemu cały świat wiruje.Znika
to wszytko za chwil kilka. i jest wspaniale.
lecz wraca natarczywie gdy me progi musisz opuścić uporczywie...

Brak komentarzy: